sobota, 16 maja 2015

Patchwork z kwadratów - wskazówki dla początkujących cz. 1.

W ostatnich dniach kilka osób na szyciowych grupach na Facebooku pytało, od czego zacząć szycie prostego patchworka - kołderki z kwadratów. Poudzielałam się w tych wątkach, a ponieważ akurat jestem w trakcie szycia narzuty z kwadratów, pomyślałam, że skorzystam z okazji, zrobię kilka zdjęć i pokażę, jakie są moje kolejne etapy pracy nad takim patchworkiem - może te informacje okażą sie przydatne.

1. Ile kwadratów i jakiego rozmiaru?
Już kiedyś pisałam, że patchworki "szyję w calach" :-) Najwygodniej jest dla mnie przyciąć kwadraty 6-calowe, które po wszyciu, w gotowej pracy mają bok ok. 5,5 cala czyli niecałe 14 cm. Na kołderkę dla malucha potrzeba 30 kwadratów (otrzymamy kołderkę wielkości ok. 68x80 cm - taka jak granatowa, którą szyłam niedawno), na narzutę dla kilkulatka - odpowiednio więcej. Teraz szyję narzutę ok. 100x160 cm, i przygotowałam 60 kwadratów - ale do tego dojdzie jeszcze ramka szer. 6 cali. Bez ramki potrzebowałabym 96 kwadratów (8 x 12 rzędów).
Obliczając liczbę kwadratów trzeba wziąc pod uwagę stopkę, jaką dysponujemy. Stopka krawędziowa, specjalna do szycia patchworków, szyje w odległości 1/4 cala (ok. 6 mm) od brzegu tkaniny. Nie musisz mieć tej specjalnej stopki, wystarczy podstawowa stopka będąca na wyposażeniu każdej maszyny, ale na początku szycia należy podjąć decyzję, jak szeroki szew stosujesz (np. 7 mm) i tego się  konsekwentnie trzymać.
Na papierze w kratkę możesz rozrysować sobie projekt kołderki i policzyć, ile kwadratów każdej tkaniny będziesz potrzebować (obliczając, uwzględnij zapas na szwy - zgodnie z podjętą wcześniej decyzją :-) ). Możesz już teraz zaplanować układ elementów, lub zrobić to później, po ich przycięciu, albo w ogóle zdać się na przypadek.



2. Wycinanie elementów.
Do precyzyjnego przycinania elementów patchworka przydaje się specjalna mata, linijka i nóż obrotowy. Kwadraty staramy się przycinać wzdłuż nitki. Najłatwiej przyciąć długi pasek odpowieniej szerokości, a następnie ułożyć go równiutko zgodnie z liniami na macie i odmierzać i odcinać kwadraty. A co, jeśli nie masz tych akcesoriów? na lewej stronie tkaniny przy pomocy linijki i kredy, mydełka lub flamastra krawieckiego (lepiej nie używać zwykłego ołówka, bo może się nie sprać) narysuj sobie siatkę, po której wytniesz kwadraty, możesz także użyć szablonu wyciętego z kartonu lub grubej folii.

3. Planowanie układu elementów
Rozkładam wszystkie kwadraty na stole lub podłodze i przekładam, dopóki nie uzyskam zadowalającego mnie efektu. Często robię zdjęcia na tym etapie - na ekranie komputera lepiej widać, czy układ jest optymalny. Można też zamienić kolory na odcienie szarości - wtedy będzie widać, czy np. w jednym rejonie patchworka nie skoncentrowały się kwadraty o zbyt dużym, lub zbyt małym nasyceniu. Na koniec, gdy już mam układ ostateczny - koniecznie robię zdjęcie i mam je w telefonie pod ręką - taka ściągawka bardzo przydaje się, gdy zszywamy razem elementy, albo wracamy do szycia po przerwie.



Kolejne rzędy oznaczam sobie karteczkami, a potem składam w stosiki - trzeba tylko pamiętać, czy na górze jest pierwszy czy ostatni kawałek w danym rzędzie (a ponieważ takie szczegóły wylatują szybko z głowy, przydaje sie zdjęcie-ściągawka :-) .


4. Zszywanie
Zszywam kwadraty - najpierw po 2, a potem w pasy. Czyli kwadrat 1 i 2, 3 i 4, 5 i 6 razem, a potem łączę te dwójki w pas 1,2,3,4,5,6. Nie ma potrzeby ryglowania ściegu na początku i końcu zszywania, ale warto zostawić wolny odcinek nitki, żeby nic nam się nie popruło. Dodam jeszcze, bo takie pytanie często się pojawia - przy szyciu patchworka nie ma potrzeby obrzucania brzegów kwadratów zygzakiem czy ściegiem overlockowym. Całość jeszcze dodatkowo będzie wzmacniania ociepliną i pikowaniem, więc jeśli pilnujemy porządnych szwów (ścieg ustawiony dość gęsto, dobre naprężenie nici i szew poprowadzony jest przynajmniej 1/4 cala w odległości od brzegu), całość się nie popruje.



5. Gotowe pasy i co dalej? 
Gotowe pasy oznaczone numerkami układam z powrotem na stole w odpowiedniej kolejności (i znów przydaje się ściągawka), a następnie zaprasowuję szwy - na przemian, w kolejnych rzędach na prawo bądź lewo. Gdy szyłam w domu, zawsze powtarzałam sobie - ten rząd - do okna, ten rząd - do drzwi...teraz, gdy szyję w moim kąciku w sklepie mam problem, bo drzwi i okna mamy na tej samej  ścianie :-)


Na poniższym zdjęciu widać, dlaczego szwy należy zaprasować w przeciwnych kierunkach - gdy złożymy rzędy razem, do zszycia, miejsca połączenia ładnie i płasko się nam złożą.


Tak to będzie wyglądało po zszyciu: 

 

I jeszcze jedna ważna informacja - zaprasowywanie szwów to nie prasowanie! Żelazko przykładamy miejsce koło miejsca, nie przesuwamy, żeby nie rozciągnąć elementów patchworka na boki (to ważne zwłaszcza przy bardziej zaawansowanych projektach, gdy elementy cięte są po skosie i mają tendencję do rozciągania się na linii takiego cięcia).

6. Zszywanie pasów
Pasy kładziemy prawymi stronami do siebie i spinamy szpilkami - mi jest najwygodniej palcami dopasowywać miejsca połączeń, jak klocki. Jeśli któryś bok kwadratu okaże się za krótki, można go lekko naciągnąć i dopasować, jeśli za długi - odrobinę można wdać zszywając, ale jeśli różnica jest duża i miejsca połączeń przesuwają się przez to o kilka milimetrów, można pogłębić szew łączący kwadraty, żeby zgubić nadmiar tkaniny w tym miejscu (czyli przeszyć nie 6 mm od brzegu, tylko 7 lub 8, sprawdzając, ile mamy nadmiaru na danym połączeniu).
Zszywamy przy pomocy stopki krawędziowej lub zwykłej (ale konsekwentnie stosując przyjętą wczesniej szerokość szwu). Gdy dojeżdzamy do stopki miejscem połączenia, zwalniamy, i pilnujemy, aby szwy sie nie zawinęły, tylko płasko leżały pod stopką.



Zszywam najpierw po 2 pasy, a potem łączę je w całość.

7. Gotowy top kołderki
Tak wygląda gotowy wierzch kołderki - teraz trzeba troche go uporządkować - obcinam wystające nici na spodzie (zostawiam odcinki 1-1,5 cm, żeby sie nie pruło) i przewlekam na spód te nitki, które pomiędzy szwami powyłaziły na górze.



Teraz nastąpi prasowanie i spinanie patchworkowej kanapki - ale to w następnym odcinku :-)
Odcinek drugi tutaj

Na koniec mam bardzo dobrą wiadomość, dla osób, które chciałyby uszyć taką kołderkę, a nie mają maszyny do szycia...to wszystko da się zrobić ręcznie! Tak wygląda wierzch kołderki uszyty przez zaprzyjaźnioną ze mną Anię dla jej mającej się niedługo narodzić córeczki :-) Tylko tkaniny, igła i nitka, porządny ścieg za igłą...trochę czasu i mnóstwo cierpliwości :-)






5 komentarzy:

  1. już szyłam a i tak z chęcią się pouczę

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje bardzo. To najłatwiejsze

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki tutek na pewno przyda się nie tylko początkującym! Fajnie, że opisałaś wszystko krok po kroku i do tego zamieściłaś dobre zdjęcia (niektóre rzeczy ciężko sobie wyobrazić bazując tylko na opisie).

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, jeśli trafi się na instruktaż na początku kariery przy maszynie ;) Nie trzeba odkrywać Ameryki, uczyć się metodą prób i błędów... Miło, że wspominasz także o narzędziach - niby można nożyczkami, ale nóż i mata bardzo pomagają w pogoni za ideałem schodzących się narożniczków ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Uczę się, uczę i dziękuję za jasny wykład.

    OdpowiedzUsuń