piątek, 2 sierpnia 2013

Inspiracje vintage, czyli heksagonowe patchworki

Niedawno wpadły mi w oko patchworki zszyte z regularnych sześciokątów. To bardzo stary wzór, znany pod nazwą Mosaic lub Honeycomb (Mozaika lub Plaster Miodu). Poniżej zdjęcie quiltu z 1820 roku, które znalazłam na stronie wielkiej znawczyni starych quiltów, Patricii L. Cummings. 

Zdjęcie Donald Beld
Na spodniej stronie tego quiltu widać niewyciągnięte papierki - skrawki starych listów. Być może dzięki temu usztywnieniu, patchwork ten przetrwał w doskonałym stanie aż do dzisiaj.

Zdjęcie Donald Beld

Sześciokąty szczególną popularność zyskały podczas Wielkiego Kryzysu. W czasach niedostatku, twórcze i przedsięborcze kobiety wykorzystywały każdy skrawek tkaniny, aby uszyć coś, co ogrzeje rodzinę. Mniejsze lub nieco większe sześciokąty świetnie się do tego nadawały. Najpopularniejszym wówczas wzorem stał się Grandmother's flower garden, czyli Kwiatowy ogródek babuni, z charakterystycznym układem kolorowych kwiatów otoczonych pojedyńczym rzędem sześciokątów w jednym kolorze, wyobrażającym ogrodowe ścieżki.
 
Hattie R. Conley Atkinson, Fairfield, Illinois, Grandmother's Flower Garden, circa 1930
Ten patchwork uszyła ok. 1930 roku Hattie R. Conley Atkinson, żona farmera z Illinois. Quilt ma wymiary 71 na 87 cali, czyli ok. 180 na 220 cm. Obecnie znajduje się on w Muzeum Stanu Illinois.

Quilt nieznanego autorstwa, lata1930., www.nebraskahistory.org
Na równie starym quilcie, przechowywanym przez Towarzystwo Historyczne Stanu Nebrasca, oprócz prostych kwiatów, heksagony tworzą gwiaździste klomby. 

Na patchworkowych blogach i zdjęciach w Pinterest widać, że wzory oparte na sześciokątach nie zestarzały się, wciąż są inspiracją i powracają, nie tylko w tradycyjnych, ale również bardziej nowoczesnych projektach.

Quilt dla lalki, Nana Company

Patchwork z łączek Liberty, z bloga Calico and Ivy

Sew and tell handmade via Pinterest

Jeśli nie chcecie robić dużego patchworka, sześciokąty można wykorzystać do aplikacji lub uszycia mniejszych przedmiotów.

Torba z aplikacją z www.vanessachristenson.com
Poduszki z Film in the fridge.com
Torebka z Where the Orchids Grow

Sześciokąty są bardzo wciągające. Sama szybko (może za szybko - zobaczymy, jak będzie z realizacją) zdecydowałam, co uszyję z heksagonów - chciałabym, żeby to była narzuta do sypialni, duża - ok. 190 na 210 cm, w całości uszyta ręcznie i z wełnianym wypełnieniem. Moje sześciokąty mają bok 3 cm. Na razie boję się nawet policzyć, ile tych maleństw potrzebuję na całą narzutę :-)


Ale już pierwszego dnia urósł ich spory stosik. Na zdjeciu widać, co jest potrzebne do zrobienia jednego elementu - sześciokąt wycięty z papieru, odpowiedni, trochę większy kawałek materiału (są różne techniki - przycinanie w sześciokąty lub kwadraty - ja stosuję kwadraty, bo jest szybciej), szpilka (lub wsuwka, lub spinacz - do umocowania papierka wewnątrz sześciokątu), mocna nitka do do fastrygowania - mam nadzieję, że zużyję do tego nici w okropnym buropomarańczowym kolorze, które na pewno nie przydadzą mi się do niczego innego.


To w co sześciokątach jest bardzo przyjemne, to ich poręczność. Przygotowane "składniki" można zabrać ze sobą wszędzie, dlatego to świetny projekt na wakacje. Ich fastrygowanie i zszywanie jest bardzo relaksujące.


I jeszcze kilka przydatnych linków:
Macie może własne doświadczenia z sześciokątami i rady dla początkujących (jak ja) - podzielcie się z nami w komentarzach! 

piątek, 5 lipca 2013

Nowości w Ładnych tkaninach

Na półkach naszego sklepu sporo nowości:

Nowe kolory świetnych gładkich tkanin bawełnianych Solid Designer

Pojedyncze tkaniny z kolekcji Heirloom, Modern Meadow, Taza producenta Free Spirit, z których udało mi się skomponować bardzo pasujący zestaw:

Eleganckie i świeże wzory i kolory
Tutaj zbliżenie na piękny wzór Opal z kolekcji Heirloom:

Tkaniny Opal
Wyczekiwane od dawna zygzaki - mam nadzieję, że nowe kolory zainspirują do szycia wspaniałych projektów.
Zygzaki-chevron
Zapraszam do Ładnych tkanin!

poniedziałek, 1 lipca 2013

Jak zrobić lamówkę do patchworka? - instrukcja

Istnieje co najmniej kilka sposobów przyszywania lamówki do gotowgo patchworka. Wypróbowałam kilka z nich i poniżej przedstawię metodę, która najbardziej mi odpowiada, przede wszystkim dlatego, że pozwala na uzyskanie ładnego kształtu "rożków". Metody tej nauczyłam się z bloga Red Pepper Quilts i Crazy Mom Quilts. Jest to lamówka cięta prosto, nie po skosie - do oblamowywania linii prostych .

Tkaninę na lamówke tnę zazwyczaj na pasy szerokości 2.25 cala (5,7 cm), ale szerokość lamówki trzeba dostosować do grubości wypełnienia. Wypełnienia bawełniane są dość płaskie i stosunkowo wąska lamówka wystarcza. Przy bardziej puchatych, poliestrowych ocieplinach, pasy na lamówkę powinny być odpowiednio szersze. Długość lamówki powinna odpowadać długości wszystkich boków patchworka + spory zapas (ok. 50 cm), który wykorzystamy na zagięcia na rogach oraz pozwoli nam na wygodne manewrowanie lamówką przy łączeniu jej na końcach.
 

Końcówki pasków łączę prawymi stronami do siebie pod kątem prostym, spinam i rysuję pomocniczą linię po przekątnej. Przy gładkich tkaninach, w których lewa i prawa strona nie różnią się, dobrze jest zmywalnym ołówkiem krawieckim kropeczką zaznaczyć prawą (lub lewą) stronę na końcach, wtedy strony nie pomylą nam się, zwłaszcza, gdy mamy do połączenia wiele pasków.


Paski zszywamy dość gęstym ściegiem po wyznaczonej linii, a następnie odcinamy niepotrzebną tkaninę ok. 7 mm powyżej szwu.


Teraz szwy trzeba rozprasować. 


Gdy mamy już połączone wszystkie paski i rozprasowane szwy, trzeba lamówkę złożyć na pół lewą stroną do środka i zaprasować.


Następnie wyrównuję boki przepikowanego wcześniej patchworka:


i zaczynam przyszywanie lamówki. Przypinam ją do górnej strony patchworka, "otwartą" stroną na zewnątrz. Ważne, aby zostawić wolny dośc długi odcinek lamówki - to nam ułatwi pracę przy łączeniu końców.


 Szpilką zaznaczam sobie odległość 7 mm od brzegu patchworka.


Przyszywam lamówkę - tutaj zwykłą stopką, ze zredukowanym naciskiem, ponieważ mój patchwork jest dość cienki. Jeśli patchwork jest bardzo puchaty, lepsza będzie stopka z górnym transportem. Odległość szwu od brzegu trzeba wypróbować - musi być taka, aby pozostała cześć lamówki ładnie objęła brzeg patchworka i dobrze sę trzymała na spodzie. Tutaj jest to ok. 9 mm. Lamówkę przyszywam do miejsca oznaczonego szpilką,



a następnie z igłą opuszczoną w materiale, obracam patchwork o 90 stopni w prawo i przeszywam protopadle do brzegu.
 
 

Tak to powinno wyglądać po przeszyciu:

  

Teraz przypinam lamówke do rogu. Najpierw odginam lamówkę pod kątem prostym "na zewnątrz",


a następnie zaginam z powrotem i spinam róg. Przyszywanie lamówki zaczynam od brzegu, aż do miejsca, które wcześniej oznaczyłam szpilką, i analogicznie postępuję na wszystkich rogach.


Na ostatnim boku patchworka przyszywanie przerywam w odległości co najmniej 20 cm od początku przyszywania.


Przymierzam obie końcówki lamówki do patchworka i ołówkiem zaznaczam miejsce połączenia, mniej więcej po środku nieobszytego fragmentu.


Następnie rozkładam lamówkę płasko,  i łączę obie części prawymi stronami do siebie, pod kątem prostym i wyznaczam linię szwu. 


Zszywam, sprawdzam, czy lamówka ma odpowiednią długość - na zdjęciu widać ślady po pruciu, ponieważ za pierwszym razem lamówkę zrobiłam za luźną. Wyznaczanie miejsca połączenia to dla mnie zawsze wyzwanie, chyba jeszcze nie zdarzyło mi się, aby za pierwszym podejściem lamówka pasowała!!! Cała operacja jest skomplikowana, ale warto w ten sposób połączyć końce - uzyskamy płaskie wykończenie.


Jeśli długość jest odpowiednia, odcinam nadmiar materiału, przypinam lamówkę i przyszywam ją do końca:


 


Wiele osób lamówke od spodu przyszywa maszynowo, ja jednak lubię robić to ręcznie. Myślę wtedy o dawnych twórczyniach patchworku, które nie miały udogodnień takich jak maszyna do szycia i szyły skomplikowane kołdry w całości ręcznie, wkładając w to zajęcie wiele uważności i troski dla tych, którym kołdry miały służyć. Wskazówki dotyczące maszynowego przyszywania lamówki, znajdziecie u Red Pepper Quilts.

Lamówkę przytrzymuję wyginanymi spinkami do włosów - podpatrzyłam to na blogu Saidoz da Concha, jest to naprawdę genialne ułatwienie! Przyszywam ściegiem krytym.
 

Na rogach trzeba dobrze wygładzić materiał i ładnie zagiąć. Najpierw przyszywam jedną stronę do samego końca:

 

potem formuję róg i wykonuje kilka ściegów po drugiej stronie.


 Następnie "wracam" igłą do rogu, i dodatkowo mocuję róg, przeprowadzając kilka ściegów pod spodem.


 Tak wygląda gotowy rożek na spodzie patchworka:


a tak z wierzchu:



Mam nadzieję, ze moje wskazówki okażą się pomocne. Jeśli macie jakieś swoje sposoby na przyszywanie lamówki, podzielcie się nimi w komentarzach - chętnie nauczę się czegoś nowego!